sobota, 29 maja 2010

17.VI Przekleństwa wyobraźni w Bunkrze

Bunkier Sztuki
Przekleństwa wyobraźni
Hans Bellmer
Kasia Fudakowski
Piotr Janas
Dorota Jurczak
Tomasz Kowalski

Goshka Macuga
Edmund Monsiel
Jakub Julian Ziółkowski

17.VI.2010 (czwartek)
godzina 18.00
wystawa potrwa do 22.VIII.2010


Przekleństwa wyobraźni to wystawa, dla której punktem wyjścia stał się coraz silniej widoczny w malarstwie polskim nurt charakteryzujący się zwrotem w kierunku estetyki surrealizmu i abstrakcji. Jest w nim miejsce na sztukę intymną, introwertyczną, odbijającą wewnętrzne światy twórców. Nawarstwiające się narracje autobiograficzne odsłaniają przestrzenie zbudowane ze snów, lęków i obsesji autorów. Tym, co wydaje się łączyć światy artystów jest widoczna w pracach „podróż do wnętrza ciała”, ubrana w kostium surrealizmu fascynacja cielesnością wyzbytą formy, czasem abiektualną, sadyczną. Posługiwanie się tradycyjnymi technikami, częste stosowanie języka figuracji, zaczerpnięcia i cytaty z historii sztuki oraz rozwijanie wątków pojawiających się w sztuce naiwnej, świadczą nie tylko o dużej erudycji artystów, ale o tym, że tworzą oni własną przestrzeń w archiwach kultury wizualnej. Ważnym elementem dzieł tworzonych pod znakiem powrotu do wyobraźni wydaje się być ich narracyjność, opowiadanie historii, snucie opowieści często dziwnych, niepokojących, fascynujących i zarazem uwodzicielskich.

Projekt ma stanowić próbę przyjrzenia się z bliska zjawisku, które można określić mianem powrotu do wyobraźni. Pomimo tego, że zaproszeni reprezentują pokrewieństwo jeśli idzie o typ wrażliwości, pozostają autorami własnych, indywidualnych języków artystycznych. Zaprezentowana zostanie twórczość najbardziej znanych artystów kojarzonych z odrodzeniem zainteresowania surrealizmem, jak: Jakub Julian Ziółkowski czy Tomasz Kowalski, twórczość uznanego za prekursora takiego podejścia Piotra Janasa, jak również prace wciąż mało znanej w Polsce Doroty Jurczak. Światy przedstawione w obrazach znajdą przedłużenie w przestrzeni wystawy: w obiektach rzeźbiarskich i instalacjach przestrzennych Goshki Macugi i Kasi Fudakowski. Jako rodzaj suplementu pojawią się na wystawie prace Hansa Bellmera i Edmunda Monsiela, które będą stanowiły cytaty i punkt odniesienia przypominając o fascynacjach treściowych i formalnych zaproszonych do wystawy artystów.

Przekleństwa wyobraźni będą rozgrywać się w przestrzeni zbudowanej w nawiązaniu do estetyk i światów przedstawionych w prezentowanych pracach, poszczególne wątki, motywy, kształty, kolory, nastroje będą zapętlać się i powtarzać w różnych miejscach wystawy.

Wystawie ma towarzyszyć album z pracami artystów pomyślany jako antologia tekstów i obrazów. Kluczem do wyboru tekstów będzie swoiste pokrewieństwo słowa z obrazami i atmosferą, jaka z nich emanuje. Motywem przewodnim scalającym zebrane fragmenty stanie się temat wystawy – Przekleństwa wyobraźni.
tekst z bunkier.art.pl


Dorota Jurczak


Edmund Monsiel


Jakub Julian Ziółkowski


Piotr Janas


Goshka Macuga


Kasia Fudakowski

2.VI Kryptonim Matrioszka w Bunkrze

Bunkier Sztuki
Kryptonim Matrioszka
Angela Bartram
Ursula Mayer
Julie Masterton
Laure Prouvost
2.VI.2010 (środa)
godzina 18.00
wystawa potrwa do 4.VII.2010



Mniejsza całość będąca obrazem większej całości. Baba w babie. Matrioszka. Wystawa w Bunkrze Sztuki jest wyborem prac z wystawy EASTinternational, międzynarodowego biennale realizowanego we wschodniej Anglii. Jej obecność w Krakowie jest wynikiem współpracy EASTinternational z Bunkrem Sztuki w Krakowie i Galerią Trafo w Budapeszcie, stąd tytuł projektu: EAST goes East. Ambicją EASTinternational jest ukazywanie aktualnego stanu sztuki współczesnej poprzez prezentację najciekawszych prac i osobowości twórczych. Dla wielu artystów udział w projekcie jest często szansą na pierwszą międzynarodową wystawę.

Kryptonim Matrioszka jest zatem wystawą z wystawy, raportem, meldunkiem. W Bunkrze Sztuki możemy zobaczyć efekt kolejnej selekcji. Subiektywnej, będącej jednak częścią wykreowanej i zamkniętej całości. Kuratorka wystawy Magdalena Kownacka postanowiła pokazać cztery filmy, przedstawiające zupełnie różne podejścia do medium, którego rozwój jest jednym z bardziej pasjonujących zagadnień sztuki współczesnej. Proces zacierania granic pomiędzy różnymi dziedzinami: wideo, filmem eksperymentalnym, dokumentalnym czy fabułą – ujawnia się tak w warstwie struktury, techniki, estetyki, jak i metod narracji.

Film Angeli Bartram Licking dogs (2007) to wideo performance. Artystka liże pyski czterech psów ras, które zazwyczaj uznawane są za groźne lub agresywne. To proste działanie wywołuje odrazę i obrzydzenie, które towarzyszą przekraczaniu ustalonych norm zachowania. Oprócz konotacji seksualnych, kwestii wypierania niektórych objawów cielesności, zderzenia postaw dominacji i podległości czy antropomorfizowania rzeczywistości – praca ta wywołuje skojarzenia z mitologicznymi hybrydami, średniowiecznymi bestiami czy sławnymi filmowymi scenami pocałunków.

Lunch in the Fur / Le Déjeuner en Fourrure (2008) Ursuli Mayer to z kolei film wpisujący się w nurt wysokobudżetowych produkcji. W onirycznej atmosferze zawieszonego w czasie fikcyjnego spotkania trzech kobiet, Meret Oppenheim, Dory Maar i Josephine Baker. Bohaterki rozmawiają o naturze wspomnień i pamięci. Piękna modernistyczna architektura, portret płaczącej Dory Maar autorstwa Picassa, jej zakrwawiona rękawiczka, futrzana filiżanka Oppenheim, surrealistyczne w swej formie szachy, to obiekty-fetysze, wokół których budowana jest powolna i do niczego niezmierzająca narracja. Pojawiające się w filmie ikony awangardy, nieokreśloność czasu i miejsca, wyszukane kostiumy i scenografia oraz teatralność gestów i zapętlający się niezależnie od obrazów dialog pomiędzy bohaterkami tworzą niezwykle symboliczny i piękny spektakl, który przewrotnie imituje dokument z epoki.

Podobne fikcyjne spotkanie i zderzenie tradycji z nowoczesnością proponuje Julie Masterton w filmie Primary Situations Framed (2009). Tym razem jednak jest to spotkanie nie osób, a ich koncepcji twórczych. Fragment układu spektaklu Entity współczesnego brytyjskiego choreografa Wayne’a McGregora zarejestrowany został według diagramów opracowanych pod koniec lat pięćdziesiątych przez wybitną tancerkę awangardową Doris Humphrey. Jest to zderzenie neoklasycyzmu z awangardą poprzez współistnienie w jednej pracy dwóch dzieł gotowych (ready mades). Istotą filmu stają się zatem układ i usytuowanie tancerzy względem kamery, ruch wewnątrz kadru, struktura obrazu oraz mechanizmy jego produkcji.

Laure Prouvost proponuje natomiast skondensowany i szorstki w swej wizualnej formie film-test (Owt, 2007). Dynamiczna narracja filmu jest swoistą parodią całego gatunku narracyjnego wideo. Zarówno warstwa dźwiękowa, jak i komentarze w podpisach są luźno związane z obrazem. Wprowadzają widza w błąd, dając pozorne poczucie konsekwencji i spójności. Laure Prouvost z upodobaniem stosuje przesadę w komplikowaniu warstw filmu oraz w sposobach jego instalacji w przestrzeni galerii. Jej filmy są dziwacznymi fantazjami. Urzekają i drażnią jednocześnie – swoją swobodną strukturą, poetycznością i nonszalancją tak w stosunku do widza, jak i samego medium.

Cztery filmy zawierają to, co sprawia, że współczesna sztuka jest tak fascynująca – różnorodność oraz ogromne spektrum doznań i bodźców dostarczanych widzowi. Jest sensualność i intelekt, piękno i brzydota, powaga i ironia. Badanie zdolności percepcyjnych widza i analiza języka medium. Surrealizm i minimalizm, poruszająca cisza i nieznośny szum informacji, obrzydliwość i uniesienie, tradycja i nowoczesność. Matrioszka jest więc figurą ilustrującą zarówno skomplikowane struktury poszczególnych filmów, relacji pomiędzy nimi, jak i złożonej sytuacji powstania wystawy.

tekst z bunkier.art.pl

18.VI Ćwiertniewicz w OP

Otwarta Pracownia
To (nie) jest DNA
Wojciech Ćwiertniewicz
18.VI.2010 (piątek)
godzina 19.00
wystawa potrwa do 8.VII.2010

o wystawie

Wojciech Ćwiertniewicz

Urodzony w 1955. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie w 1981 r. Otrzymał kilka nagród (m.in. w 1987 roku Nagrodę Krytyki Artystycznej im. C. K. Norwida). Jest autorem kilkudziesięciu wystaw indywidualnych w Polsce i za granicą. Jego prace są w kolekcjach kilku muzeów, m.in. Muzeum Narodowego w Krakowie, Muzeum Śląskiego w Katowicach, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. Mieszka i pracuje w Krakowie.

czwartek, 29 kwietnia 2010

29.IV Ryszard Grzyb w Muzeum Narodowym - fotoreportaż

Muzeum Narodowe
malarstwo
Będziemy niczym ptaki, zanim się znowu spotkamy

Ryszard Grzyb
29.IV.2010 (czwartek)
godzina 18.00
wystawa potrwa do 4.VII.2010

warto




środa, 28 kwietnia 2010

29.IV Ryszard Grzyb w Muzeum Narodowym

Muzeum Narodowe
malarstwo
Będziemy niczym ptaki, zanim się znowu spotkamy
Ryszard Grzyb
29.IV.2010 (czwartek)
godzina 18.00
wystawa potrwa do 4.VII.2010

Ryszard Grzyb - malarz, poeta, projektant graficzny. Urodzony 17 lipca 1956 w Sosnowcu. Ukończył warszawską ASP, gdzie w 1981 uzyskał dyplom w pracowni prof. Rajmunda Ziemskiego. Współzałożyciel GRUPPY (w 1982 roku).

więcej o artyście



Malarstwo Ryszarda Grzyba, współzałożyciela ugrupowania artystycznego GRUPPA, działającego w latach 1982–1992, wpisuje się w nurt nowego ekspresjonizmu. Wystawione dzieła są rezultatem poszukiwań w różnych dziedzinach życia, wynikiem refleksji nad tym co się w nim dostrzega. Na wystawie zobaczymy m.in. prace z podróży po Toskanii, wnętrze pracowni artysty w podwarszawskim Międzylesiu, ciekawie skadrowany krajobraz czy bardziej refleksyjno-egzystencjonalne prace jak np. "Pukając do bram". Ta różnorodność motywów, ich zestawienie na wystawie daje możliwość dostrzeżenia, jak wielowątkowa jest to twórczość i jak różnie malarsko jest rozwiązywana. Oprócz samego tematu, sposobu jego potraktowania zwraca uwagę barwa, w każdym obrazie inaczej wykorzystana, niezmiennie budująca jego atmosferę, stanowiąca dopełnienie jego treści.

O tym, jak artysta, poprzez zgłębianie różnych wątków, przygląda się życiu, jak poszukuje odpowiedzi na najważniejsze pytania, niech świadczą słowa jego wiersza-komentarza, pozwalające głęboko egzystencjonalnie odczytywać jego twórczość.

Większość obrazów, pochodzących z lat 2005 - 2010) nie była dotychczas nigdzie pokazywana.






żródło: muzeum.krakow.pl

wtorek, 27 kwietnia 2010

7.05 Miesiąc Fotografii w Bunkrze

Bunker Sztuki
Pamiętnik karalucha & inne historie
Anna Fox
7.V 2010 (piątek)
godzina 20.00
wystawa potrwa do 30.V.2010

W tym miejscu nie ma nic
kurator: Jason Evans
7.V 2010 (piątek)
godzina 20.00
wystawa potrwa do 30.V.2010

Dwie wystawy w Bunkrze Sztuki zorganizowane są w ramach Miesiąca Fotografii

Jedna z nich to pierwsza retrospektywna prezentacja prac Anny Fox, jednej z najważniejszych brytyjskich fotografek wywodzących się z nowej fali brytyjskiej kolorowej fotografii dokumentalnej lat 80.
Fotografie Anny Fox dokumentują codzienną rzeczywistość. Fascynują ją rytuały odbywające się zarówno w zaciszach domowych, jak i przestrzeni wsi i miasteczek centralnej Anglii. Fotografie Fox często zawierają elementy autobiograficzne, udostępniając oczom widza jej prywatne życie, jak również opowiadają historie z życia na rolniczym Południu. To połączenie osobistego zaangażowania połączone ze społeczną diagnozą wyróżnia prace Fox na tle twórczości innych kolorystów nowej fali. Na wystawie pokazane są projekty artystyczne z ostatnich 25 lat, łączące fotografie i wideo.
Anna Fox (1961) tworzy fotografię i wideo od ponad 20 lat. Jej prace inspirowane są brytyjską tradycją fotografii dokumentalnej i amerykańskimi Nowymi Kolorystami.




Druga to nowy, niezależny projekt brytyjskiego kuratora i artysty Jasona Evansa łączący fotografie i prace wideo, prezentujący skonstruowaną wizję lat 90. w Wielkiej Brytanii.
W latach 90. Wielka Brytania zdobyła rozgłos jako światowe centrum nieskrępowanej twórczości. Jednocześnie kraj przechodził głęboki kryzys, który przejawiał się w licznych zamieszkach i protestach.
Autorski wybór często zapomnianych zdjęć i prac wideo dokonany przez Evansa rzuca wyzwanie hasłu „Cool Britannia", które promowano w Wielkiej Brytanii w tej dekadzie. Brytyjska rzeczywistość tego czasu, dokumentowana przez prezentowane prace, to zróżnicowany okres dorastania pod rządami Thatcher, depresji spod znaku Johna Majora, narodzin alternatywnej kultury młodzieżowej, a wraz z nią nowych gatunków muzycznych takich jak rave i grunge, oraz wzrost popularności półsyntetycznych narkotyków, takich jak Ecstasy. To również czas definiowania siebie w opozycji do dominujących wartości oraz rozkwitu separatyzmu i rozszczepienia. Wiele obrazów dotyka utopijnej idei Podróżników New Age, gwałtownych zamieszek ulicznych manifestujących niezgodę na zastany stan rzeczy, alternatywnych wizji politycznych i społecznych oraz całkowicie nowej estetyki subiektywnego realizmu.

Jason Evans (1968) to osoba wymykająca się klasyfikacji: funkcjonuje zarówno jako artysta jak i fotograf komercyjny, kurator, autor tekstów, jest także wykładowcą University College for Creative Arts w Farnham. W swoim dorobku ma wystawy w Tate Britain, Tate Modern, V&A, a jego prace znajdują się w kolekcji Tate. Jako fotograf zasłynął ze zdjęć mody z początku lat 90.

niedziela, 25 kwietnia 2010

Beata Stankiewicz w m23 - fotoreportaż

Mieszkanie 23
pokój do wynajęcia
Beata Stankiewicz
23.IV.2010

Obrazy nieprzedstawiające ludzi. Ale, jak mówiła na otwarciu autorka, czuć ich obecność - te obrazy mówią wiele o człowieku, nie przedstawiając go. Według mnie, są to obrazy osób samotnych, wracających do "pustego pokoju". Z tych obrazów bija taka spokojna aura, z pozoru przyjemna, ale jednak przywodząca na myśl samotność.






















środa, 21 kwietnia 2010

Beata Stankiewicz w m23

Mieszkanie 23
pokój do wynajęcia
Beata Stankiewicz
23.IV.2010
godzina 19.00


o autorce:
Beata Stankiewicz (ur. w 1973 roku w Krakowie) - Ukończyła z wyróżnieniem w 1998 roku krakowską Akademię Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa. Mieszka i pracuje w Krakowie. Od 2005 roku prowadzi we własnym mieszkaniu wraz z mężem Sebastianem Stankiewiczem niekomercyjną galerię mieszkanie23. Zajmuje się głównie malarstwem i filmem wideo.

środa, 14 kwietnia 2010

7.V Wiktor Dyndo w OP

Otwarta Pracownia
Z ostatniej chwili
Wiktor Dyndo
7.V 2010 (piątek)
godzina 19.00
wystawa potrwa do 30.V.2010



Wiktor Dyndo (urodzony w 1983 r.), ukończył warszawską ASP (malarstwo), stypendysta na Uniwersytecie Helwan w Kairze (też malarstwo).
Wiktor Dyndo w swojej twórczości podejmuje trudny temat konfliktu dwóch kultur, dwóch światów - znanego nam zachodnioeuropejskiego, po części zamerykaznizowanego, i tego bliskowschodniego, który okazuje się dla nas swoistą "terra incognita". Jego prace, inspirowane wieloletnim zainteresowaniem kwestiami Bliskiego Wschodu, kulturą i spoleczeństwem tego rejonu (poznanymi dokładniej dzięki studiom w Kairze i wielokrotnym podróżom w tamte rejony), odsyłają nas także do medialnej otoczki, jaka panuje wokół "regionu konfliktów". Część prac zdaje się być powiększonymi mapami, usianymi miejscami eksplozji, które tak często widzimy na ekranach telewizorów. To znaki, ślady tragedii (jakże często opatrzone komentarzem "z ostatnieh chwili"), za którymi kryje się dramat i ludzkie nieszczęcie. Artysta nie ocenia, nie wskazuje w swoich pracach winnych, nie mówi kto jest złym, a kto jest tym dobrym. Wie doskonale, iż wina leży po obu stronach... Niekiedy trudno nawet mówić o stronach konfliktu, ponieważ wszystko jest relatywne, znienia się z ogromnym dynamiznem, niezmiernie komplikującym wszelkie próby różnicowania.

Prace, umieszczone pomiędzy abstrakcją, swoistym syntetycznym figuratyzmem i pieczołowitą kartografią, ukazują zagubienie i zapętlanie się owego konfliktu, nie tylko politycznego (w dużym stopniu wynikającego z pobudek materialnych) ale także kulturowego i religijnego. Wszystkie te czynniki, zmieszane ze sobą, tworzą swoiste demony, nękające w równym stopniu nas wszystkich.

Obazy Wiktora Dyndo nie są relacjami, ich intencją nie jest budowanie opini o nas i o innych, nie można ich traktować jednostronie. Operowanie formami abstracyjnymi i znakami pozwala na głębsze wniknięcie w tą kwestię, daje mozliwość bycia ponad, a przez to próbę ogarnięcia problemu. Być może pozwoli to na stworzenie pewnego dystansu, w którym możliwy będzie lepszy ogląd naszej rzeczywistości.
cyt. z otwartapracownia.com





Strona autora: www.dyndo.net

piątek, 9 kwietnia 2010

9.IV Mikołaj Małek w OP - foto

Otwarta Pracownia
Refren
Mikołaj Małek

hmm na pierwszy rzut oka interesujące, dobre "technicznie", ale można odnieść wrażenie, że to już było, i to wiele razy





czwartek, 8 kwietnia 2010

9.IV Mikołaj Małek w OP

Otwarta Pracownia
Refren
Mikołaj Małek
9.IV 2010 (piątek)
godzina 19.00
wystawa potrwa do 30.04.2010




Mikołaj Małek, ur. w 1983 r. w Brwinowie, malarstwo studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz na Uniwersytecie w Porto. W 2009 roku uzyskał dyplom w pracowni prof. Leszka Misiaka. Nagrodzony medalem rektora ASP. Mieszka i pracuje w Krakowie.


O wystawie
Nocą też stoją, spiętrzone niczym konstruktywistyczne instalacje, obiekty o dziwnym rodowodzie. W ciepłym deszczu, który powinien je wszystkie rozpuścić, ale przecież nie może, te kolumny poskładanych jak w fabryce czystych i sterylnych produktów stoją surowe, nieporuszone. Czas płynie. A one wciąż tkwią. Patrzę na nie i dociera do mnie ten ogromny potencjał, który jest ich niemal immanentną częścią, jakby w nich zapisany był dzień skończony, ale i ten, który się z pewnością zacznie. Same w sobie jednak pozbawione są sensu, choć ich konstrukcje są bardzo logiczne.

Duszna atmosfera, kształty wyłaniające się z mroku, sztywne konstrukcje. Nogi, ręce, krzesła, stoły. Rytm. Jest coś obsesyjnego w ciągłym powtarzaniu tych samych czynności, motywów, w rytmicznym wystukiwaniu taktu. Pospolite przedmioty towarzyszące codzienności zostały zatrzymane w bezruchu, skumulowane. Osadzone w stabilnym podłożu, niepokoją możliwością zniszczenia ciągów struktur. Obrazy dominują, zawłaszczając przestrzeń. Jest w nich rezygnacja, zastygnięcie, bezwład. Jest obłęd wynikający z nocy, z nieobecności człowieka. Powtarzany natrętnie refren męczy nieustannym przymusem. Rytualne wyliczenia zdają się być bezskuteczną próbą odwrócenia czającego się niebezpieczeństwa. Zwielokrotnione części ciała wypełniają kadry. Ręce wyciągnięte w górę zastygły w niezrozumiałym geście. Splecione nogi tworzą nienaturalny układ. Wyzbyty złudzeń świat zdaje się wyłaniać z wycofania, zamknięcia w sobie, niedostosowania.

Nocą też stoją, spiętrzone niczym konstruktywistyczne instalacje,

Kurator: Karolina Bujnowicz

Otwarta Pracownia: 9 kwietnia - 30 kwietnia 2010
(info z otwartapracownia.com)

Koji Kamoji w Galerii Malarstwa ASP - fotoreportaż

Galerii Malarstwa ASP
Koji Kamoji
08.04.2010 (czwartek) o godzinie 18.00
wystawa czynna do 30.04.2010
Kraków, Plac Matejki 13

Wernisaż Koji Kamoji w Galerii Malarstwa ASP
Artysta pokazał w większości swoje stare, co nie znaczy nieciekawe, prace z lat 60'. Bardzo interesującymi są "dziurawe formy" - przypominające ogród zen widziany z lotu ptaka. Można zobaczyć również nowsze prace (1997-2004), na pierwszy rzut oka o wiele mniej efektowne. A jednak mają coś w sobie, kuszą swoim minimalistycznym spokojem.
Polecam, warto się przejść na plac Matejki.

Wernisaż był inauguracją odświeżonej Galerii Malarstwa ASP. Pieczę nad galerią przejął Grzegorz Sztwiertnia.

Tęcza 1967, praca dyplomowa Koji
"Ruch nie określony" 1967
"Mandala księżyc" 1967
"Mandala księżyc" 1967
"Na ścianę świątyni" 1967
"Laguna" 1964-1967, praca dyplomowa Koji
"Piaskownica" z cyklu "Wieczór" 1997